kulinarne fascynacje w zwykłej polskiej kuchni
czwartek, 17 października 2013
Dyniowa zupa z zacierkami

Jestem baniarzem... :)

Dowiedziałam się o tym przygotowując przepis na zupę dyniową z zacierkami dla naszego Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej.

Mieszkańców ziemi dobrzyńskiej nazywano "baniarzami" właśnie dlatego, że kwitła tutaj uprawa dyni, szczególnie lubianej w kuchni dobrzyńskiej, jako składnik wielu potraw, w tym zup i przystawek słodko - kwaśnych.

„ (…) szczególnie na terenach graniczących z Kujawami, dość częstym składnikiem pożywienia były banie (dynie). Gotowano je na wodzie, dodając pod koniec trochę mleka. Jedzono roztarte z zacierkami (Bobrowniki, Mazowsze). (…) robiono zupę z bani na mleku; jedzono ją z kluskami ziemniaczanymi (Dulsk). Robiono tam również marynaty i konfitury z bani.”
(T. Karwicka, „Kultura ludowa ziemi dobrzyńskiej”, Toruń 1979 r., s. 130)

Czyli – będąc baniarzem – oczywiście nie mogłam sobie odpuścić przypomnienia kolejnego smaku dzieciństwa . Zupy uwielbianej przez całą moja rodzinę. Pożywnej i rozgrzewającej. Dyniowej zupy na mleku z zacierkami.

Składniki:

  • ok. 1 kg obranej dyni
  • 0,5 l mleka (najlepiej pełnego)
  • szczypta soli
  • cukier do smaku
  • szczypta startej gałki muszkatołowej
  • szczypta cynamonu

Na zacierki:

  • 250 ml zimnej wody
  • 10 dag mąki pszennej
  • szczypta soli

Z mąki, wody i soli zagnieść twarde ciasto. Zetrzeć zacierki na tarce o grubych oczkach, albo „skubać’ palcami małe kluseczki .

Obraną dynię pokroić w kostkę. Włożyć do garnka, zalać zimną wodą i gotować aż zacznie się rozpadać. Następnie dolać mleko i ponownie zagotować, następnie wrzucić zacierki. Gotować na małym ogniu aż kluseczki będą miękkie. Trzeba uważać, żeby się nie przypaliła, dlatego warto często mieszać.  Doprawić do smaku solą, cukrem, cynamonem i gałką muszkatołową. W razie gdyby zupa była zbyt gęsta, można dodać więcej mleka.

Zupy niestety nie można przygotować na kilka dni, gdyz bardzo szybko gęstnieje, a zacierki wchłaniają płyn. Dlatego najlepiej ugotować ilość na tzw. „jedno rozlanie” .

Idę zjeść to co jeszcze zostało – mmmm….



niedziela, 18 sierpnia 2013
Pomidorowa ze świeżych pomidorów

Lato się kończy… widać to po straganowych półkach i cenach owoców warzyw. Pomidory są teraz bardzo tanie, trzeba je wykorzystywać zanim  zaśpiewamy addio pomidory!

U mnie dzisiaj zagościła zupa pomidorowa. Ugotowana tylko na wywarze z warzyw, z mnóstwem świeżych pomidorów. Takiego smaku i zapachu nie da nam żaden koncentrat czy przecier, a kolor… od razu poprawia nastrój. Nie dodawałam śmietany, ani nawet jogurtu bo zupa po zmiksowaniu stała się kremowa sama z siebie, ale jeśli lubicie to oczywiście możecie dodać.

 Życzę więc Wam smacznego z lekką pomidorową.

Składniki (na 5 l garnek):

  • duży pęczek włoszczyzny
  • 2 kg świeżych pomidorów gruntowych
  • sól
  • pieprz czarny mielony
  • liść laurowy
  • ziele angielskie

Włoszczyznę oczyścić i umyć. Marchew, pietruszkę i korzeń selera pokroić w mniejsze kawałki, wrzucić do garnka. Dodać twardą część pora i sporo liści selera i natki pietruszki. Zalać wodą, dodać ziele angielskie i liść laurowy. Przykryć i gotować, aż warzywa zmiękną.

Pomidory dokładnie umyć i pokroić na kawałki (usunąć szypułki).

Z zupy wyjąć większe liście selera. Włożyć pomidory i gotować aż się rozpadną. Następnie wszystko razem zmiksować. Ja przelałam do szklanego kielicha robota Kenwood FP 270. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać z makaronem albo z ryżem.


 



środa, 08 maja 2013
Botwinka

Wiosna rozkwitła pełną gębą. W końcu pojawiły się na straganach wyczekane i upragnione młode warzywa. Między innym botwinka. Te zielone listki z małymi buraczkami na końcach soczystych łodyżek to nieprzebrane źródło witamin i składników mineralnych, których nasze organizmy tak bardzo potrzebują.  Kiedy ją wczoraj zobaczyłam na straganie, wiedziałam, że na obiad musi być właśnie botwinka. Botwinką nazywa się także zupę, której głównym składnikiem jest właśnie ta roślinka. I znowu powróciły smaki z dzieciństwa. Moja mama podawała do niej młode ziemniaczki okraszone skwarkami, a my wcinaliśmy aż nam się uszy trzęsły. Oczywiście – pierwsze słowa jakie padały: Mamo! Przecedź mi! Ale przecież smak tej zupy tkwi właśnie w tych delikatnych, zielonych listkach.

Składniki:

  • 2 pęczki botwinki
  • 1 pęczek włoszczyzny
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • sól
  • pieprz
  • cukier
  • sok z cytryny
  • śmietana lub gęsty jogurt

Włoszczyznę obrać, umyć, pokroić w kostkę. Włożyć do garnka, zalać wodą, dodać liść laurowy i ziele angielskie i gotować aż warzywa zmiękną.

Botwinkę umyć, obciąć „włochate” korzonki, a resztę pokroić. Włożyć do ugotowanych warzyw i gotować na małym ogniu ok. 5 – 6 minut. Doprawić solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny. Śmietanę lub jogurt zahartować gorącą zupą, wlać do garnka, wymieszać, zdjąć z ognia i odstawić. Zupa powinna nabrać pięknego różowego koloru.

Podawać z ziemniakami.

 

sobota, 13 kwietnia 2013
Zupa warzywna z koperkiem

Dzisiaj przepis na bardzo prostą zupę na samych warzywach z aromatycznym koperkiem. Lekka, pachnąca – na pewno przysłuży się naszemu organizmowi na wiosnę.

Składniki:

  • 4 duże marchewki
  • 2 duże korzenie pietruszki
  • 1 mały seler korzeniowy (lub 2 łodygi selera naciowego)
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 mała puszka zielonego groszku
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • pieprz
  • sól

Warzywa obrać, umyć, pokroić w kostkę. Włożyć je do garnka (oprócz ziemniaków i groszku) razem z liściem laurowym i zielem angielskim. Wlać wodę i zagotować. Potem zmniejszyć płomień, przykryć i gotować aż warzywa lekko zmiękną. Dodać ziemniaki i gotować dalej do miękkości. Pod koniec gotowania dodać osączony groszek i koperek. Doprawić do smaku solą i pieprzem.




wtorek, 09 kwietnia 2013
Zupa wiśniowa z waniliową nutą

Wczoraj poczułam ogromną ochotę na zupę wiśniową. Wiem, że niektórzy jej nienawidzą, nazywają „kompotem z makaronem”. Ja lubiłam ją jako dziecko i lubię także teraz. W moim domu mama czasami robiła z makaronem, a czasami podawał do tego okraszone ziemniaki. To było dopiero wspaniale połączenie! Do tej pory lubię „małżeństwo” słodkiego i słonego :)

Znalazłam w zamrażarce ostatnie pudełko zamrożonych wiśni i jak sobie wczoraj zamarzyłam – tak dzisiaj zrobiłam. Tylko… dodałam laskę wanilii, która trochę „podrasowała” smak zupy. Są chętni?

Składniki:

  • 0,5 kg mrożonych wiśni ( w sezonie świeżych)
  • ok. 2 litrów wody
  • ok. 10 łyżek cukru
  • 1 laska wanilii
  • śmietana 12%

Wodę zagotować, wrzucić zamrożone wiśnie, laskę wanilii i cukier, dokładnie wymieszać i gotować aż wiśnie zmiękną, a zupa uzyska odpowiedni smak.

W miseczce zahartować śmietanę gorącą zupą, wlać do garnka wymieszać i podgrzać, ale już nie gotować.

Podawać z makaronem.




poniedziałek, 14 stycznia 2013
Ogórkowa z cebulką

Jak zapewne wiecie uwielbiam zupy. A już zimą w szczególności. Nic lepiej nie rozgrzeje niż talerz gorącej, sycącej zupy. I najlepsze są te sprawdzone, domowe. Dzisiaj taka moja wariacja na temat ogórkowej. Składniki są powszechnie znane i używane, a ja dodałam jeszcze do niej przesmażoną cebulkę. Wyszła pyszna!

Składniki:

  • 1 słoik (typu weck) domowych kiszonych ogórków
  • 2 małe mięsne kości wołowe lub wieprzowe (lub jeśli ktoś woli mięso drobiowe)
  • 1 cebula
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • 4 ziemniaki
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • sól
  • pieprz czarny mielony
  • ew. śmietana 12% lub jogurt naturalny

Kostki umyć, zalać wodą i ugotować pod przykryciem (ja to zrobiłam w szybkowarze) do miękkości mięsa. Następnie uzupełnić płyn, dodać obrane i pokrojone dowolnie marchewki, pietruszkę i seler oraz ziemniaki. Doprawić solą i pieprzem i gotować aż warzywa zmiękną. W tym czasie posiekać cebulę i zetrzeć ogórki na tarce (ja użyłam to tego malaksera FP 270 Kenwooda). Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i przesmażyć cebulkę. Kiedy się zeszkli dodać ogórki i smażyć aż puszczą sok. Zawartość patelni dodać do garnka z wywarem i gotować na małym ogniu około 5 – 10 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem, można zabielić dodatkową zahartowaną śmietana lub jogurtem.



 

niedziela, 28 października 2012
Ogórkowa mojej mamy

No i powiało chłodem.  Jednego dnia jeszcze słychac było ptaki śpiewające w parku, następnego dnia wichura i coś co ma przypominać śnieg.  Nie, jeszcze nie, jeszcze za wcześnie! Nie lubię smutnej, deszczowej jesieni i szarej bezsłonecznej zimy. Dlatego gdy nadchodzi ten nieunikniony stan pogody stawiam wtedy na zupę! Już nie raz się przekonałam, że ma dobroczynny wpływ nie tylko na ciało, ale też na duszę.

Lubię proste zupy, takie, które przypominają mi dzieciństwo i wspaniałe potrawy jakie gotowała moja mama. Jedną z takich zup jest ogórkowa – rozgrzewająca i pożywna.

Składniki:

  • 50 dag ogórków kiszonych (najlepiej własnej roboty) razem z wodą w której się kisiły
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • 1 mały por
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • pieprz
  • sól
  • 4 -5 ziemniaków
  • 2 l bulionu mięsnego (np. na żeberkach)
  • kwaśna śmietana do zup (ok. 2/3 szkl.) lub jogurt naturalny
  • 1 łyżka masła lub oleju

Ogórki zetrzeć na tarce z grubymi oczkami, lub pokroić w kostkę. Tak samo przygotować marchew, pietruszkę i selera. Pora pokroić w krążki. Do gotującego się bulionu dodać włoszczyznę, liść laurowy i ziele angielskie oraz pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować, aż ziemniaki będą miękkie.

Na patelni rozgrzać masło lub olej, wrzucić ogórki i smażyć przez ok. 7 – 10 minut ciągle mieszając. Wywar przyprawić solą i pieprzem, dodać ogórki i w razie potrzeby wodę, w której się kisiły. Gotować jeszcze ok. 5 minut. Następnie dodać śmietanę (lub jogurt naturalny), wymieszać i gotować jeszcze 1 – 2 minuty.  Podawać z koperkiem lub natką.



czwartek, 11 października 2012
Kapuśniaczek na złą pogodę

Odkąd zawiało chłodem zatęskniłam za zupami. Rozgrzewającymi i poprawiającymi humor. Jedną z nich jest kapuśniak.  Dostałam od siostry słoik domowej kiszonej kapusty, więc ugotowałam dzisiaj spory garnek zupki, będzie na jutro. A zrobienie kapuśniaczku jest… prostsze niż barszcz.

Składniki:

  • 150 – 200 g kapusty kiszonej (odciśniętej)
  • 2 – 3 marchewki
  • 1 mały korzeń pietruszki
  • 1 żeberko (lub kość ogonowa)
  • 4 ziemniaki
  • 1 liść laurowy
  • ziele angielskie
  • sól
  • pieprz

żeberko lub kości dokładnie umyć, włożyć do garnka, zalać zimną wodą i zagotować. Zebrać „szumy” łyżką cedzakową. Dodać liść laurowy i ziele angielskie, zmniejszyć ogień, przykryć i gotować ok. 10 minut. W tym czasie obrać warzywa. Marchew pokroić w talarki, pietruszkę w słupki, a ziemniaki w drobną kostkę.  Dodać do wywaru. Przykryć i gotować aż ziemniaki będą prawie miękkie.  Wyjąć mięso, obrać z kości, drobno pokroić i włożyć z powrotem do garnka. Na koniec dodać kapustę, wymieszać i gotować aż kapusta będzie miękka (lub półmiękka – zależy jak kto lubi).

Bardzo ważne jest, żeby ugotować ziemniaki przed dodaniem kapusty, bo gdy włożymy je do wywaru z kapustą, ziemniaki będą „drętwe”.

Smacznego!


 



środa, 04 lipca 2012
Pomidorowy chłodnik z miętową herbatą

Chociaż słońce dzisiaj się schowało i popaduje drobny kapuśniaczek, to nadal jest parno niczym w dżungli. A co najlepiej się sprawdzi, gdy jeść się nie chce a dostarczyć energii trzeba? Chłodnik. U mnie dzisiaj bez jogurtu czy śmietany, ale za to z herbatą miętową. Pomysł podpatrzyłam w książce J. Zittlau  „Herbata Roiboos dla zdrowia i urody”, ale zmodyfikowałam go dla własnych potrzeb.



Składniki:

  • 1 papryka czerwona lub żółta (ok. 200 g)
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 500 g pomidorów lub 1 butelka Passata Rustica Cirio
  • herbata miętowa  - 2 saszetki lub 1 łyżka suszu
  • 450 ml gorącej wody
  • 12 ml oliwy lub oleju słonecznikowego
  • 10 ml octu winnego czerwonego
  • sól
  • pieprz młotkowany
  • curry

Herbatę zalać 450 ml gorącej wody i parzyć przez 3 minuty.  Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, pokroić na kawałki. Paprykę oczyścić z pestek  i także pokroić. Cebule obrać i razem z czosnkiem pokroić w kostkę. Zmiksować razem warzywa, herbatę, olej i ocet na puree (jeśli używacie Passaty dodajcie ja po uprzednim zmiksowaniu warzyw). Doprawić na ostro solą, pieprzem i curry. Dobrze schłodzić. Podawać z kleksem śmietany.


Do przygotowania chłodniku użyłam szklanego blendera  mojego robota Multipro FP 270 Kenwood .


Pojemność dzbanka – 1,2 l. Miksuje sprawnie i cicho. Zamykany od góry otwór ułatwia dodawanie kolejnych składników, bez konieczności zdejmowania pokrywy. Mieści się w lodówce, a elastyczna pokrywka chroni przed przedostawaniem się innych zapachów do środka.



piątek, 29 czerwca 2012
Zupa krem z kalafiora i ziemniaków

Wczoraj wróciłam ze szpitala z zaleceniem dwutygodniowej diety płynno – papkowej. Postanowiłam dzisiaj zacząć od pożywnej zupy – kremu z kalafiora i młodych ziemniaczków na wywarze z warzyw.

Po cienkich szpitalnych zupkach i kaszy mannie poczułam się jak na królewskiej uczcie.

Składniki:

  • 1 pęczek włoszczyzny (najlepiej młodej)
  • 1 mały kalafior
  • 4 średnie młode ziemniaki
  • 1 op. kefiru
  • sól
  • duży pęczek koperku

Włoszczyznę oczyścić, pokroić na kawałki i ugotować wywar. Warzywa wyjąć. Ziemniaki obrać, pokroić, włożyć do wywaru, ugotować na półmiękko. Dodać umyty i podzielony na różyczki kalafior. Gotować do miękkości, włożyć pozostałe warzywa i zmiksować. Koper drobno posiekać wrzucić do zupy, chwilkę gotować na małym ogniu. Następnie wlać kefir, dobrze wymieszać, doprawić solą i podawać. Najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej.





 
1 , 2 , 3 , 4 , 5



Akcja: Nie kradnij zdjęć! Smacznie Z Joanna

Wypromuj również swoją stronę Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria Top Blogi Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...